Recenzje Września 10'
14

Technologią w widza, czyli filmowa [r]ewolucja (Publikacje)
Mężczyzna, który kocha - L’uomo che ama (2008)
Cień - Custodio, El (2006)
Żołnierze Kosmosu 3: Grabieżca - Starship Troopers 3: Marauder (2008)
Żołnierze Kosmosu II - Starship Troopers 2: Hero of the Federation (2004)
Żołnierze Kosmosu - Starship Troopers (1997)
Skąd bierze się fascynacja Bollywoodem? (Publicystyka)
Edyta Bartoszewicz - Skłamałam (1997) (Teledyski)
Wschodnie obietnice - Eastern Promises (2007)
Trzy dni bez wyroku (1991)
Henryk V - Henry V (1989)
Niewiniątka - The Children’s Hour (1961)
Apartament - Wicker Park (2004)
Jestem (2005)


--= Więcej =--
(z ostatnich 6 miesięcy)

Facebook

Menu Główne
Moje Konto
Wyloguj

Szukaj



Chat


Nagrody Filmowe
Srebrne Kadry

Scenariusze

Śmiesznie :-)
Strasznie :0

Cytaty Filmowe

Quizy & Konkursy
Archiwum quizów

News

Dodaj News

Inne

Do Pobrania
Bannery & Reklamy

Użytkownicy Serwisu

Poleć Nas
Pogoda

Blogi filmowe
Filmowe konkret - słowo

Patron Medialny

Radio FTB

Radio Internetowe


Dystrybutorzy
Monolith Films
Monolith Plus
VISION
Anime Gate
Imperial – Cinepix
Kino Świat
Forum Film Poland

Wypożycz Film
Video World
TOP 20

Wyróżnienia
Katalog Gwiazdor


Pandorum (2009)



Produkcja: USA, Niemcy
Gatunek: Horror, Akcja, Sci-Fi

Data premiery: 2009-09-18 (Świat)

Reżyseria: Christian Alvart
Scenariusz: Christian Alvart, Travis Milloy
Zdjęcia: Wedigo von Schultzendorff
Muzyka: Michl Britsch

Od lat: 15
Czas trwania: 108

Obsada:

Ben Foster - Bower
Dennis Quaid - Payton
Antje Traue - Nadia
Cung Le - Manh
Cam Gigandet - Gallo



Pandorum - Orbitalny Syndrom Dysfunkcji. Biologiczny efekt uboczny lotu w odległy kosmos, przeradzający się w paranoję, gdzie paranoidalny mózg karmi się efektem ubocznym. To błędne koło. Mózg zaczyna się gotować i obojętnie co zrobisz, wykipi…

Rok 1969 - człowiek ląduje na Księżycu, światowa populacja - 3.6 miliarda
Rok 2009 - „Teleskop Keplera” zostaje wystrzelony w poszukiwaniu planet podobnych do ziemi, światowa populacja - 6.76 miliarda
Rok 2153 - sonda kosmiczna „Paleo-17” ląduje na planecie „Tanis”,
światowa populacja - 24.34 miliarda, niedobór pożywienia i wody jest zjawiskiem powszednim
Rok 2174 - batalia o ograniczone ziemskie zasoby osiąga punkt krytyczny
w kosmos startuje statek kosmiczny „Elysium”…

Kapral Bower (Ben Foster) i porucznik Payton (Dennis Quaid) budzą się z hibernacyjnego snu. Stan, w jakim przez długi czas znajdowali się obaj członkowie załogi bardzo negatywnie wpłynął na ich psychikę. Tak na dobrą sprawę to nie pamiętają niczego sprzed hibernacji. I tu zaczyna się pierwszy problem, bo ciężko jest sterować gigantycznym statkiem kosmicznym nie znając ani misji, ani celu. To jednak nie jest największe zmartwienie, bo żeby czymkolwiek sterować, to trzeba najpierw znaleźć się na mostku, a tam droga długa i jak się okazuje niezwykle niebezpieczna. Na ich nieszczęście trzeba ją pokonać mrocznymi kanałami wentylacjami, gdyż drzwi do komór hibernacyjnych ktoś nie wiedzieć czemu zablokował… Mimo wszystko, kapral Bower podejmuje się tego niebezpiecznego zadania i szybko przekona się, że drzwi, których nie mogli sforsować nie były zamknięte przypadkowo. Podczas gdy „piąta zmiana” hibernowała, na statku doszło do katastrofy, która zamieniła część załogi w…

„Pandorum” to obraz zrealizowany przez utalentowanego niemieckiego reżysera Christiana Alvarta. Twórca ten po raz pierwszy dał o sobie usłyszeć w 2005 roku intrygującym obrazem „Antyciało”, który swoją treścią jawnie nawiązywał do genialnego „Milczenia owiec”. To właśnie ten tytuł otworzył mu drzwi do poważnej kariery, która na dużą skalę rozpoczęła się wraz z przystąpieniem do prac na planie „Pandorum”. Zresztą będąc jeszcze we wczesnej fazie produkcji tego dzieła otrzymał on propozycję realizacji kolejnego mrocznego obrazu zatytułowanego „Przypadek 39”, z Renee Zelweger w roli głównej. Oczywiście z „zaproszenia” tego skorzystał i tak samo jak w przypadku właśnie opisywanego projektu szansy na rozgłos nie zaprzepaścił. Jednak skupmy się już na samym „Pandorum”, bo jak się okazuje naprawdę jest na czym…

Christian Alvart przystępując do prac nad tym tytułem musiał zdawać sobie sprawę, że w oczach widzów spragnionych mrocznych opowieści sci-fi, będzie musiał zmierzyć się z ikoną tego nurtu, czyli „Obcym”. Bo przecież starcie człowieka z czymś niewiadomego pochodzenia w przestrzeni kosmicznej to nic innego jak klon obrazów realizowanych kolejno przez Ridley’a Scotta, Jamesa Camerona, Davida Finchera i Jeana-Pierre’a Jeuneta. Ale czy na pewno? Oczywiście wątek główny wydaje się być bliźniaczo podobny, jednak wraz z rozwojem akcji przekonacie się, że pomiędzy tymi dwoma tytułami różnice są ogromne.

„Pandorum” to film, który perfekcyjnie wypełnia lukę w mrocznym kinie sci-fi. Tak na dobrą sprawę ostatnimi czasy tematyka ta odeszła daleko w niepamięć. Zresztą skanując myślami po całej kinematografii ciężko jest mi wskazać jakąś znaczącą ilość obrazów w podobnym klimacie. A przecież futurystyczna wizja przyszłości to ogromne pole do popisu, zarówno dla scenarzystów jak i reżyserów. Na szczęście od czasu do czasu na horyzoncie pojawiają się historie rozgrywające się w odległej przestrzeni kosmicznej, które poza bezmyślną sieczkę oferują nam „coś więcej”. Takie właśnie „coś więcej” skrywa w sobie dzieło Christiana Alvarta. A cóż to takiego? Śpieszę z odpowiedzią…

To, co już od pierwszych minut rzuca się w oczy, to mroczny i przede wszystkim tajemniczy klimat. Przez pierwsze 30 minut podobnie jak Bower i Payton nie wiemy praktycznie nic. Możemy tylko snuć domysły, które i tak sczezną na niczym w starciu z faktycznym zagrożeniem, jakie czyha na bohaterów statku Elysium. Klimat genialnie wspiera znakomita scenografia, która od razu na myśl przywodzi tą znaną z „8 pasażera Nostromo”. Wszechobecna ciemność, skrywająca w sobie miliony rur, kabli i przewodów zmierzających w nicość korytarzy, przypomina sieć piekielnego labiryntu. Ponura aura roznosząca się w kolejnych pomieszczeniach z łatwość w każdym z nas obudzi nieznośne uczucie klaustrofobii. A gdy do tego wszystkiego dodamy odpowiednio mroczną ścieżkę dźwiękową, będącą niemal szeptem samego statku bez większych problemów w pełni oddamy się opowiadanej historii. Poddamy się jej mocy, która niczym zło skrywające się w zakamarkach Elysium, z czasem zrobi z nas swoje ofiary…

Spełnieni czuć będziecie się też poziomem gry aktorskiej. W sumie poza dwójką głównych bohaterów, których nazwiska wymieniałem w streszczeniu fabuły, na ekranie możemy podziwiać jeszcze Niemkę Antje Traue, Wietnamczyka Cunga Le i chyba najbardziej znanego wszystkim Cama Gigandeta („Zmierzch”, „Nienarodzony”, „Po prostu walcz”). Oczywiście pierwsze skrzypce grają i to koncertowo Ben Foster oraz Dennis Quaid. To bez wątpienia tej dwójce w dużej mierze zawdzięczamy nasze pełne zaangażowanie w seans.

Na spore słowa uznania zasługują też osoby odpowiedzialne za charakteryzację bohaterów negatywnych. Choć momentami do złudzenia przypominali mi „przyjemniaczków” z „Zejścia” to jednak większa aktywność, olbrzymia siła i zdolność bardzo szybkiego przemieszczania się wewnątrz statku znacznie odróżnia ich od podziemnych mutantów Neila Marshalla. Co dodatkowo podobało mi się na tej płaszczyźnie to starania mające na celu jak najrzadsze uciekanie się do efektów komputerowych. To z pewnością wyróżnia „Pandorum” na tle setek innych produkcji w kinie sci-fi. Wiadomą jest, że od czasu do czasu ujrzymy na ekranie jakieś fajerwerki techniczne, jednak ich obecność z pewnością nas nie przytłoczy.

„Pandorum” to jedno z większych, tych pozytywnych zaskoczeń 2009 roku. Szczerze powiedziawszy o realizacji tego obrazu dowiedziałem się dość późno i zupełnie przypadkowo, stąd jakoś znacząco nie oczekiwałem jego premiery. A tu proszę, taka miła niespodzianka. Z pewność dzieło to zostaje w tyle za takimi tytułami jak „Obcy”, czy nawet „Ukryty horyzont”, ale w okresie tak wielkie posuchy na dobre kino sci-fi, nie pozostaje nic innego jak tylko zachłysnąć się tym tytułem. No i nie ukrywam, że naprawdę jest czym. Szybka akcja niczym dynamit wysadza w niepamięć czas poświęcony na seans. Porządnie sklecona fabuła staje się gwarantem ciekawej historii, która wbrew pozorom wcale nie musi być jakoś bardzo naciągana. Pogrążony w konsumpcjonizmie świat, wydaje się na oślep galopować w przepaść bez dna. Jak długo jeszcze będziemy w stanie się wyżywić? Jak wiele wiercenia, kopania i zanieczyszczania zniesie nasza planeta? Zarówno te jak i inne podobne pytania niczym nocne koszmary przykleją się do naszego umysłu zaraz po zakończonej projekcji. Być może są to zbyt patetyczne wywody i absolutnie nie zbiegają się z samym filmem, ale najlepiej będzie jak sami przekonacie się czy mam rację…

Ocena Filmu:


By MysticMan

Nadesłane dnia: 2010.01.25

Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Wyłączność do recenzji posiada Serwis www.kinomaniaki.com


Dodane:  Poniedziałek, Luty 01, 2010
Recenzent:  MysticMan
Wynik:
odsłon: 351
Język: pol

  

[ Powrót do indeksu recenzji ]


Wysłany przez rangiz9 włączone Kwi 11, 2010 - 11:05 AM
Mój wynik:

Szczególnym fanem SF nie jestem, ale jakoś tak się stało, że obejrzałem ten film. Chociaż muszę przyznać, że słowa "obejrzałem" użyłem trochę na wyrost. Zupełnie nie wiedziałem o co tak naprawdę chodzi w tym filmie. Do tego efekty specjalne, a to chyba ważne w filmach SF, jakoś nie powaliły. Czyli najogólniej rzecz ujmując filmu nie polecam.


Wysłany przez Conrados włączone Lut 02, 2010 - 12:35 PM
Mój wynik:

Jako Wielki miłośnik kina Sf powiem szczerze, że się zawiodłem na Pandorum. Dlaczego? bo jedynie pierwsze 30 min podobały mi się bardzo, a czym dalej w las tym gorzej już było. Ben Frost mistrzostwo świata lecz Denis Quaid niestety nie zachwycił a jego historyjka bardziej nudziła niż interesowała. Wszystko to jednak nic w porównaniu z tandetą jaką ukazali twórcy podczas walki z obcymi, nie można wybaczyć by w 2009 używano przyśpieszenia kamery do efektownego poruszania się obcych. Śmiech obleciał mnie gdy zobaczyłem jak zabijają jedną z ofiar a kamera przyśpiesza tak, że zabójcy i ofiara poruszają się niczym postacie w końcowych scenach z słynnego serialu "Benny Hill." Moje 6/10 to głównie zasługa umierającego gatunku...

Strona wygenerowana przez Postnuke 0.726. Kinomaniaki.com By 2004/2008 . .